Warsztaty dziennikarsko-filmowe

Tegoroczna jesień dla Słuchaczy Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Mordach to bardzo aktywny i twórczy czas. W ramach projektu „Ten Cenny Czas” realizowanego przez Fundację DONUM  ze środków Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego wzięli udział w wykładach dziennikarsko-filmowych prowadzonych przez pana Jarosława Skrobeckiego.

Jak powstaje reportaż? Ile może trwać? Jak zebrać potrzebne materiały? W jaki sposób dokonać selekcji? Na te i wiele, wiele innych pytań udzielił odpowiedzi Jarosław Skrobecki – dziennikarz, filmowiec, związany z Centrum Kultury i Sztuki im. Andrzeja Meżeryckiego w Siedlcach i, TV WSCHÓD.

Na pierwszym spotkaniu poznaliśmy postać przedwojennego siedleckiego fotografa i działacza społecznego Adolfa Gancwola Ganiewskiego zamordowanego podczas II wojny światowej w Treblince. Jego osoba i kunszt fotograficzny fascynuje artystów po dzień dzisiejszy – na początku XX wieku potrafił wykonać zdjęcie ponad 100-osobowej grupie w taki sposób, że każdemu pozującemu można by wyrobić fotografię do dowodu osobistego. Ganiewski fotografował nie tylko ludzi, ale także uroczystości i architekturę Siedlec i okolic. Jego prace to niezastąpione źródło badań historycznych, dzięki nim odtworzono wiele budynków. Archiwum Zakładu Fotograficznego Gancwola – ponad 900 szklanych negatywów – przetrwało dzięki jego uczennicy, która po śmierci mistrza prowadziła zakład przy ulicy Sienkiewicza 33 i przekazała go Muzeum Regionalnemu w Siedlcach.

Kolejne spotkanie z panem Jarkiem Skrobeckim przybliżyło nam postać wybitnego twórcy, aktora, reżysera, animatora kultury, pomysłodawcę i inicjatora wielu wydarzeń kulturalnych – Andrzeja Meżeryckiego. Reportaż o nim wyreżyserowany przez prowadzącego warsztaty to swego rodzaju hołd, podziękowanie dla patrona CKiS w Siedlcach. Zabawne anegdoty, wspomnienia oraz opowieść o Andrzeju Meżeryckim ukazały go jako człowieka oddanego kulturze duszą i sercem. Inspirujący, motywujący, pracowity, twórczy – tak zapamiętały „Meżera” osoby z nim współpracujące. To zaszczyt, że pan Jarosław Skrobecki, który był jego przyjacielem, zechciał przybliżyć nam tę niezwykłą osobowość.

Reklamy